Facebook YouTube
https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-0/29214501_1852402368391027_1458204408457199616_o.png?oh=b1115d0aabb249e48f7cf5331c63815e&oe=5B3E279E
« wróć do Czy wiesz, że...
  • 15-07-2013

    Baba za kierownicą – to brzmi dumnie!

    15 lipiec 2013

    Baba za kierownicą – to brzmi dumnie!
    Powiedzenia „kobieta za kierownicą!” i „jeździsz jak baba!” znamy wszyscy. I nic dziwnego – regularnie słyszymy je na polskich skrzyżowaniach. W świetle badań okazuje się, że te słowa mają zupełnie inne znaczenie, niż mogłoby się wydawać.
    Mężczyźni za kółkiem mają doskonałą samoocenę. Według ankiety serwisu rankomat.pl, 68% z nich uważa się za lepszych kierowców niż kobiety. Dodatkowo, 6% panów twierdzi, że ich partnerka jeździ „tragicznie”. Podczas gdy żadna z respondentek nie była tak surowa w ocenie swojego chłopaka lub męża, oni dzielą się swoimi przekonaniami nie tylko w badaniach, ale również na skrzyżowaniach. Panie zdają się ulegać stereotypom i same przestają wierzyć w swoje możliwości. Tylko 49% z nich sądzi, że są równie dobrymi kierowcami jak przedstawiciele płci przeciwnej. Zaledwie co czwarta uważa, że kobiety jeżdżą lepiej. A jak jest naprawdę?

    Mistrz kierownicy? Chyba mistrzyni!

    Statystyki policji nie pozostawiają w tej kwestii wątpliwości. Mężczyźni powodują wypadki czterokrotnie częściej niż panie. Od lat ta proporcja jest niezmienna. Nawet, jeśli uwzględnimy różnice w liczbie praw jazdy posiadanych przez przedstawicieli obu płci, okaże się, że kobiety są winne kraksy dwa razy rzadziej. Stłuczka zdarza się im raz na 6,7 mln przejechanych kilometrów, panom – co 4,7 mln. Jakby tego było mało, wśród złapanych „na podwójnym gazie” panie stanowią tylko 2,6%. Kobiety powodują co 9 wypadek śmiertelny na polskich drogach. Za pozostałe odpowiedzialni są mężczyźni.

    Skąd więc te wszystkie stereotypy? Z jednej strony, mogą wynikać z różnic w stylu jazdy. Panowie jeżdżą szybciej, bardziej dynamicznie i ryzykownie. Częściej wyprzedzają i chcą mieć na liczniku więcej od innych użytkowników drogi. Mają skłonność do rywalizacji i stawiania sobie za punkt honoru, by być najlepszymi rajdowcami w okolicy. Nic dziwnego, że denerwują ich kierowcy, którzy nie ruszają z piskiem opon, gdy tylko zgaśnie czerwone światło.
    Z drugiej strony, mężczyźni zdają się nie widzieć swoich wad. Mimo obiektywnie dużych rozbieżności w tej kwestii, do spowodowania w ostatnich latach wypadku przyznaje się, według Barometru Ubezpieczeniowego Link4, 9% pań i 11% panów. Winą za kolizje i trudności obarczają kobiety-kierowców Na szczęście nie wszyscy dają temu wiarę. Naukowcy z brytyjskiej organizacji GEM Motoring Assisst zapytali dzieci w wieku 5-16 lat, z kim wolą jeździć. Większość z nich jest szczęśliwsza i bardziej zrelaksowana, gdy prowadzi mama. W opinii pociech, ojcowie jeżdżą szybko, agresywnie i są bardziej nerwowi. Matki nie okazują za kierownicą gniewu i są wyrozumiałe wobec innych kierowców. Są tak spokojne, że zdarza się im nawet śpiewać!

    Czy panie są w czymkolwiek gorsze?

    Dzięki znajomości zagadnień mechanicznych i sile fizycznej, panowie są bardziej samodzielni w wypadku awarii. Według badań rankomatu, tylko 14% mężczyzn prosi innych o pomoc kiedy złapią gumę. W analogicznej sytuacji 42% kobiet dzwoni do swojego partnera.

    Jednak coraz więcej pań doskonale radzi sobie z tego typu usterkami. Koło wymieni samodzielnie 34% z nich. Kobiety są coraz bardziej aktywne również na zarezerwowanym dotychczas dla mężczyzn rynku pracy kierowców. Nie dziwi nas już widok motorniczej ani pani siedzącej za kółkiem w autobusie czy tirze. Jak się okazuje, płci pięknej nie straszne są nawet pojazdy specjalistyczne. - Panie operują wózkami widłowymi równie dobrze jak panowie – potwierdza Paweł Włuka z firmy STILL, producenta wózków widłowych. – Nowoczesne maszyny nie wymagają użycia siły. Operatorki doskonale radzą sobie z ich obsługą i swobodnie przewożą kilkutonowe ciężary.

    Wygląda na to, że powiedzenie „jeździć jak baba” powinniśmy traktować jako komplement. Kobieta-kierowca jeździ bezpiecznie i spokojnie. Daje pasażerom poczucie komfortu i nie boi się prosić o pomoc, kiedy jej potrzebuje. Z dumą możemy więc mówić – tak, jestem babą za kierownicą.
    Źródło: www.biomedical.pl/kobieta/baba-za-kierownica-to-brzmi-dumnie-4665.html
« wróć do Czy wiesz, że...

Pogoda

Newsletter

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do naszego newslettera, a otrzymasz porcję najświeższych informacji

Nasi partnerzy